wtorek, 18 września 2012

Princess Luna

Dla równowagi w przyrodzie powstała ... ona.
Ciemna strona mocy.

Nie dodam już nic.

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

A tu zdjęcie w naturze ... jakoś lepiej wyszły kolory, na białym tle taka ciemna się wydaje.

darmowy hosting obrazków

Z pozdrowieniami dla wszystkich fanów i sympatyków pony wszelkich

Szwaczka

poniedziałek, 10 września 2012

Zbych Zajączkowski

W czerwcu pisałam o zajączkowym braciszku. Aż wstyd, że tyle się Zbych naczekał. W tak zwanym międzyczasie był urlop, trzy anginy moje, w tym trzecia z przekory czosnkiem leczona. A jako, że czosnek ciśnienie obniża to i forma mi się bardzo obniżyła. Żyłam żeby przeżyć, ale zaparłam się jak osioł i do lekarza nie poszłam. Nie wiem czy dobrze, pożyjemy zobaczymy. Ale minimum 8 ząbków dziennie to nie w kij dmuchał. Nie wiem jak mój M ze mną wytrzymał, ale to wyrozumiały człowiek bardzo.
No i nie mogę zapomnieć o stadzie słoików na zimę. W tym roku już mam więcej jak w poprzednim a jeszcze buraczki w ziemi :) i dynia na krzaczkach. Ale słoiki mi się skończyły ... i skończyło się słoikowanie.

Właściwie to dzisiaj się skończy bo się jeszcze słoiki w piekarniku pasteryzują.
Ale, że to nie blog o gotowaniu to już się zamykam w kulinarnym temacie.

Na swoje usprawiedliwienie dodam jeszcze, że jak jestem chora to nie szyję zabawek. Jakoś tak widzę, jak moje wykichane bakterie są przez jakiegoś malca przytulane to .... nie mogę.
Kiedyś pewnie bym o tym nie pomyślała ale teraz jak wiem jakim obciążeniem w domu jest zwykłe przeziębienie dziecięcia to po protu nie mam sumienia.

Dobra koniec.
O Zbychu miało być a nie o moich przemyśleniach czy innych wywnętrzeniach.

Zbych jaki jest każdy widzi

darmowy hosting obrazków

 darmowy hosting obrazków


Grzeczny jest i cierpliwy. Lubi się tulić.Jest mięciutki i przyjazny.

I bardzo tęskni za kimś do tulenia.
 

Miałam Wam pokazać jeszcze działania relaksacyjne jakie miały miejsce na urlopie i przedstawić kogoś uśmiechniętego ale to później jak mi dziecię uśnie.

pozdrawiam serdecznie
Szwaczka

wtorek, 26 czerwca 2012

Panny zajączkowskie

Przedstawiam dzisiaj Panienki Zajączkowskie, które powstały już jakiś czas temu, ale jakoś nie po drodze było mi spotkanie się z aparatem..
Dzisiaj się spotkaliśmy ale efekty spotkania takie sobie...

W rzeczywistości są dużo ładniejsze. Może to niezbyt skromnie brzmi, ale to prawda.

Mają po około 38cm.

darmowy hosting obrazków

Zenobia

 darmowy hosting obrazków

Zyta

 darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Zosia

 darmowy hosting obrazków

Zuzanna

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Jest jeszcze braciszek, ale na razie biega jeszcze bez spodenek a tak nie wypada się publicznie pokazywać.
Dajmy mu jeszcze trochę czasu na odzianie się.

Tym samym kicamy stąd.... ale jeszcze nie wiemy dokąd. Wszędzie dzisiaj tak samo zimno.

Chyba zaraz chwycę za szydełko i .... zanurzę się w ciepłe włóczki.

Następnym razem postaram się pokazać co tam się u mnie na boku szydełkuje.

czwartek, 17 maja 2012

Kasia Ryżanka

Wierszydła dzisiaj nie będzie.
Właśnie słucham Baniewicza
.. o sprośnym kapciuszku
...  o rozszczepianiu matuli toporkiem
... o dutkaniu się za srebro

i jeszcze innych ciekawych rzeczach.

To i  nic do łba wpaść mi nie chce.

Książkę czytałam daaawno temu a teraz sobie audiobooka słucham i uśmiech z ust mi nie chce zejść.

Tak więc miast mojej twórczości literackiej. Mocno kiepskiej polecam wam poczytanie lub posłuchanie Artura Baniewicza i jego książek o Magunie Debrenie z Dumajki.


Eeee.... ten tego ten....

Kasia Ryżanka

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Zaglądajcie a ja uciekam do spraw domowych.

Ciepło pozdrawiam i dziękuję Wam za wszelkie odwiedziny
Szwaczka

poniedziałek, 7 maja 2012

Zyta Śliwińska

Zyta Śliwińska 
wisienki lubiła

Pesteczki zbierała
w poduszeczkę chowała

Na poduszce mocno spała
Doooobrze się relaksowała

To było nocami
A dniami...

Dniami całymi
książki czytała

Obrusy haftowała
Pierogi gotowała

Ale skrycie
marzyła nad życie

Pierogów lepienie zarzucić
Książki wyrzucić

Przygodę  przeżyć jakąś by chciała
W marzeniach konia swojego miała

Na Alasce z niedźwiedziami tańczyła
W Amazonce ryby łowiła

Na szczyty się wspinała
W kanionach i jaskiniach znikała

Aż w końcu DOŚĆ powiedziała....

Po cóż na marzenia czas marnować
Trzeba plecak pakować

Piękny świat czeka
i nie chcę go widzieć z daleka.

Tobie też tego życzę...

Plecaka spakowanego
I czasu pięknego.

Lato przed nami
kusi przygodami.

 darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Pozdrawiam serdecznie
myśląca o cieple, cierpiąca od zmarzniętych stóp
Szwaczka z Portugalii

Idę zrobić sobie termofor... w maju... eh...

 

niedziela, 22 kwietnia 2012

Jadą, jadą misie...

Jadą, jadą  misie - la, la, lalala
Śmieją im się pysie - la, la, lalala
Pojechały do lasu
Narobiły hałasu
Zajechały do boru
Narobiły rumoru...

Choć moja córa śpiewa ostatnio wersję niemal całkowicie autorską to u niej misie na pewno zawsze jadą i na pewno robią hałas.

Czy moje robią hałas? Tego nie wiem.
Jakoś nie udało mi się ich na tym przyłapać.
Ale może to tylko dlatego, że są u nas od niedawna i może się jeszcze bardzo dobrze pilnują, ale jak kontrola osłabnie to kto wie?

Poznajcie proszę Misiową Mamę Marysię i jej synka lub córeczkę, jeszcze nie zdecydowałam...

Marysia ma 23 cm
A dzieciątko 15 cm

Maluszek zamotany w MT bezpiecznie do mamusi plecków przytulony.

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków


to by było na tyle dzisiaj...
troszkę zazdrosnym okiem zerkam na MT bo moja córcia już za wielka na takie noszenie
Idę pomyśleć o nowym chuściochu

Pozdrawiam serdecznie
Szwaczka

piątek, 20 kwietnia 2012

Grrr... Grrr... Grrru... Gruffalo!

I had today a lunch with... Gruffalo!

No może niekoniecznie lunch. Wczoraj skroiłam, ale niewiele udało mi się uszyć., ale dzisiaj wstałam o 3 i już nie mogłam zasnąć więc siadłam do maszyny... i oto jest.

Gruffalo...
ma 33cm
ruchome rączki i nóżki
i może zabrzmi to nieskromnie ale..
bardzo mi się podoba i jakoś tak dobrze się go tuli.
Choć moja córa, która go nie widziała inaczej jak na zdjęciu powiedziała:
- Bardzo się boję Garfaloła...

No cóż ma prawo... ma trzy lata, ale starsi już się chyba Garfaloła nie boją... czyż nie?

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Ponieważ wstawanie o 3 ma swoje niewątpliwe  zalety ale niestety ma i wady... powoli uchodzi ze mnie energia.

Pozdrawiam serdecznie
Szwaczka