Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miś. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 kwietnia 2012

Jadą, jadą misie...

Jadą, jadą  misie - la, la, lalala
Śmieją im się pysie - la, la, lalala
Pojechały do lasu
Narobiły hałasu
Zajechały do boru
Narobiły rumoru...

Choć moja córa śpiewa ostatnio wersję niemal całkowicie autorską to u niej misie na pewno zawsze jadą i na pewno robią hałas.

Czy moje robią hałas? Tego nie wiem.
Jakoś nie udało mi się ich na tym przyłapać.
Ale może to tylko dlatego, że są u nas od niedawna i może się jeszcze bardzo dobrze pilnują, ale jak kontrola osłabnie to kto wie?

Poznajcie proszę Misiową Mamę Marysię i jej synka lub córeczkę, jeszcze nie zdecydowałam...

Marysia ma 23 cm
A dzieciątko 15 cm

Maluszek zamotany w MT bezpiecznie do mamusi plecków przytulony.

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków


to by było na tyle dzisiaj...
troszkę zazdrosnym okiem zerkam na MT bo moja córcia już za wielka na takie noszenie
Idę pomyśleć o nowym chuściochu

Pozdrawiam serdecznie
Szwaczka

sobota, 21 sierpnia 2010

Broszo-misie i broszo-żabisie

Tak coś ostatnio Morfeusz się na mnie obraził i efektem tego jest stadko przyszłych broszek...

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

pozdrawiam
serdecznie
Szwaczka z Portugalii

czwartek, 3 czerwca 2010

W amoku i w niemocy...

Tak, tak... moje dzieła powstają zarówno w amoku twórczym jak i w niemocy... dla przezwyciężenia tejże.
Czasem w ciągu nocy powstanie 5 królików a czasem w ciągu tygodnia powstaje jedna lala...

Ostatnio cierpię na ciągły niedobór czasu... i jakoś nie umiem się zebrać by fotki wstawić...
Może dziś się uda... dzieć śpi a mama ... mama nie śpi i rozkoszuje się siedzeniem przed kompem bez ciągłej asysty siedzącej na kolanach ...

Tak więc...
Królików pierwsza partia...









A i pszczółki zdziałałam... tylko dwie....ale za to jakie pracowite...




Pewnej czarownej nocy, kiedy dziecię grzecznie spało w ramach dobrze zasłużonego relaksu powstała pierwsza lala szmatława.... uszyta całkowicie ręcznie... od początku do końca...

 Ale zdjęcie chwilowo zagubione

później powstały jeszcze 3 siostry... barwne babskie towarzystwo.









pozdrawiam serdecznie
Szwaczka