piątek, 12 listopada 2010

Kolejne hurtowe prezentowanie....

Zachciało mi się starego domu... remont w toku... no i czas na przyjemności skurczył się do minimum...

Już nawet córkowa łaskawość niekoniecznie ma znaczenie.

Ale dzierganie choć spowolniło to na szczęscie nie ustało... (chyba bym zwariowała gdybym nie miała chwili na relaks).

Tym samym przedstawiam kilka tworów, które ostatnimi czasy wyszły spod szydelka...

Misiaki -Przytulaki

Julianka i Zuzanka (10 i 11cm)

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Franio

darmowy hosting obrazków

Ewcia

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Eulalka

darmowy hosting obrazków

Edzio

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Misiochustomama i jej dziecko (jakoś nie wiem czy to synek czy córeczka)

darmowy hosting obrazków

w ramionach mamy

darmowy hosting obrazków

i na maminych plecach w MT

darmowy hosting obrazków

Nie tak dawno w szybkiej akcji... powstała królisia...
niestety tak szybko od nas wyleciala że nie dorobiła się imienia

darmowy hosting obrazków


darmowy hosting obrazków

I jeszcze jedna kobietka - kociczka Małgosia

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

kociczka dorobiła się już przyjaciółki Stefci ale Stefcia nie dorobiła się jeszcze fotki :)

A tutaj dzieło nieco większe od misia... Poncho dla jednej z forumek z Chustoforum

Fotki średnio nadają się do publikacji... ale nawał zajęć nie pozwolił mi na lepsze fotografowanie ...
za to doskonale widać cudne graffiti mojej małej córeczki jakie zdobi nasze ściany :0


darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

To by było tyle na dzisiaj... idę bo.... szydełka czekają i rozpoczęta robótka z terminem ukończenia na wczoraj :)

Kolorowych snów.

niedziela, 17 października 2010

Ciepło pokryte

No i stało się...
wreszcie mam jakieś 5 minut dla siebie... hurrra... to powstawiam fotki...

Dziecię me łaskawe dość ostatnio robótkowo. To miło z jej strony... tak sądzę...


Powstało kilka pokrowców na termofor...
uwielbiam termofor jesienną wieczorową porą... a jeszcze taki...

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

no i moje 5 minut dobiegło końca...
jak uda mi się to niebawem przedstawię kolejne szydełkowe misie...

pozdrawiam
Szwaczka z Portugalii

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

szaleństwo broszkowe trwa...

zwariowałam już całkowicie... a to jeszcze nie koniec szaleństw...

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków


zwierzyniec zakończony.... na dzis...

a na zakończenie kilka kwiatuszków.... kwiatuszków jest duuużo więcej ale... zdjęcia wyszły ... dyplomatycznie mówiąc... kiepskie...

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

pozdrawiam
Szwaczka z Portugalii

sobota, 21 sierpnia 2010

Broszo-misie i broszo-żabisie

Tak coś ostatnio Morfeusz się na mnie obraził i efektem tego jest stadko przyszłych broszek...

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

pozdrawiam
serdecznie
Szwaczka z Portugalii

czwartek, 5 sierpnia 2010

zając i zółw ...jak to w bajce bywało..

Ostatnimi czasy więcej szydełkiem macham ale... powstało kilka szmacianych przytulaków....

oto one....

Króliczki ... dla Pani Teresy...




i żółwie.... edukacyjne zabawki uczące używania różnych zapięć....

Dla Zosi...



Dla Michałka...



to na tyle... idę spełniać matczyne obowiązki.... :)

reszta wieczorem jak się uda.... nowe poncha powstały.... czas by światło dzienne ujrzały... :)

piątek, 4 czerwca 2010

Ciąg dalszy...wełniaków i szmaciaków...

Pogrzebałam, poszukałam i znalazłam... zdjęcia króliczych prototypów....

to są dwa pierwsze króliki, które wyszły spod mojej ręki.... inspiracją było jakieś znalezisko w sieci... ale teraz niestety nie umiem znaleźć gdzie je po raz pierwszy widziałam...



mimo, że później popełniłam niemałe królicze stado to ten nadal wydaje mi się najładniejszy... :)



Popełniłam też słonisko ...

 


Ponieważ moje dziecię wyczerpane działaniami w piaskownicy śpi snem sprawiedliwego to ja... będę się chwaliła bezwstydnie wełniakami...
Zuzia



Zenonek



Malwinka



Honorka



Ed



Trudi



Leoś


Noooo...
Teraz to juz koniec.... na dzisiaj oczywiście... dziecię me wstało.... :)



czwartek, 3 czerwca 2010

W amoku i w niemocy...

Tak, tak... moje dzieła powstają zarówno w amoku twórczym jak i w niemocy... dla przezwyciężenia tejże.
Czasem w ciągu nocy powstanie 5 królików a czasem w ciągu tygodnia powstaje jedna lala...

Ostatnio cierpię na ciągły niedobór czasu... i jakoś nie umiem się zebrać by fotki wstawić...
Może dziś się uda... dzieć śpi a mama ... mama nie śpi i rozkoszuje się siedzeniem przed kompem bez ciągłej asysty siedzącej na kolanach ...

Tak więc...
Królików pierwsza partia...









A i pszczółki zdziałałam... tylko dwie....ale za to jakie pracowite...




Pewnej czarownej nocy, kiedy dziecię grzecznie spało w ramach dobrze zasłużonego relaksu powstała pierwsza lala szmatława.... uszyta całkowicie ręcznie... od początku do końca...

 Ale zdjęcie chwilowo zagubione

później powstały jeszcze 3 siostry... barwne babskie towarzystwo.









pozdrawiam serdecznie
Szwaczka