Ale to nie znaczy, że u mnie się ostatnimi czasy nic nie urodziło.
Urodził się nowy smok. I jak na razie moim subiektywnym nieskromnym zdaniem jest najlepszy.
Smukły, z długim ogonem a jednoczenie z niewielkim, nie przytłaczającym cielskiem jak na swoje prawie 70cm.
Zobaczcie sami. (Zdjęcia takie sobie bo o zmroku robione a rano smok się wyprowadzał i już nie zawracałam mu głowy bzdurami.)





I co Wy na to?
Czyż nie jest zgrabny?
Aha... zapomniałabym, na fotkach nie ma ani grama śniegu.
Tak, tak to było wtedy kiedy myślałam, że wiosna tuż, tuż.
Ściskam ciepło w zimny poranek.
Dawno już śnieg nie padał prawda?
Też macie takie wrażenie?
Szwaczka (z bolącą głową i obdartym nosem)
Furia przecudna :D\
OdpowiedzUsuńi życzę dużo zdrówka!! nie wiem jak to jest, że w domu tyle poduszek a małe szkraby i tak wybierają zawsze mamine nogi na posłanie... ech u nas też pogrom niestety...
Niestety przy tej pogodzie ciągle coś się musi przypętać - zdrówka życzę Tobie i Córci:)
OdpowiedzUsuńZawsze podziwiam te Twoje stwory ,cudne są:)
pozdrawiam(u nas też dziś dosypało świeżego śniegu)
Moje dzieciaki kazały Ci przekazać, że Furię zrobiłaś genialną!!!!
OdpowiedzUsuńBardzo Wam dziękuję za słowa uznania i życzenia. Bardzo nam wszystkim potrzebne.
OdpowiedzUsuńFuria przepiękna! najładniejsza jaką widziałam, poza filmem:)
OdpowiedzUsuń