Sowy przepłoszyły. Słonia pogoniły (kolejny post).
Na gałęziach posiedziały.
Coś cichutko poszeptały.


W chaszcze wysokie się udały.


Cichuteńko przycupnęły i cierpliwie czekają na rozwój wypadków.
A nóż pojawi się ktoś kogo będzie można upolować i trochę się z nim pobawić.
Pozdrawiam serdecznie
Oswajająca Nocne Furie
Szwaczka z Portugalii
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz